Jak pewnie większość osób, wymyśliłam sobie noworoczne postanowienie.
Ten blog będzie takim moim motywatorem. I takim
dziennikiem, dowodem na to, co już zrobiłam, i co muszę zrobić.
Teraz muszę uporządkować moje plany:
1)
Zaczynam regularne ćwiczenia i będę uważać na dietę.
2)
Planuję codziennie dodawać po jednym powodzie, dlaczego
powinnam schudnąć. Wyuczę się ich i będę powtarzać jak mantrę, żeby wytrzymywać
treningi =)
3)
Pierwszego dnia każdego miesiąca będę się dokładnie mierzyć:
czy coś ubyło mi z biustu, ud, brzucha itp.
4)
Co tydzień, rankiem, oficjalne ważenie.
5)
Żadnego oszukiwania i lenistwa. Muszę być twarda!
Wszystko będę starała się publikować na blogu. Strzelę też sobie fotkę, żeby
sprawdzić czy za jakiś czas będzie różnica =)
Będę przeszczęśliwa, jeśli pozbędę się 10 kilogramów do wakacji, ale tak
naprawdę chciałabym ważyć 50 kg. Myślę, że przy moim wzroście będzie to
akuratna waga.
Oczywiście, muszę się jeszcze nagrodzić: jeśli zrzucę 12 kilogramów, latem
zafunduję sobie urlop nad morzem. W Rewalu.
Puszczam to w świat, niech każdy widzi. Przynajmniej potem będzie mi się trudniej wycofać.
Z publikacją moich powodów, pomiarów itp. ruszam od pierwszego stycznia.
Nowy rok – nowe życie.
Trzymajcie za mnie kciuki =)
Takie zdjęcie sobie kiedyś zrobię. I będę tak samo świetnie wyglądać!
